Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej

1.03.2012
czwartek

Bić wandala, bić!

1 marca 2012, czwartek,

Czyżby naprawdę zaczęło się dziać coś dobrego z ochroną zabytków w Polsce? Dwa wydarzenia z ostatnich tygodni wlewają kilka kropel otuchy w skołatane serca miłośników historii architektury, choć oczywiście – jak jaskółki – wiosny w tej dziedzinie jeszcze nie czynią.

Właśnie dziś znalazła się w mediach informacja o procesie wygranym przez władze gminy Głogówek z prywatnym inwestorem. Gmina sprzedała mu w 2005 r. okazały, choć bardzo zaniedbany zamek  książąt piastowskich, o rodowodzie sięgającym XIII wieku. Tanio, bo zapisano w umowie, że będzie go kompleksowo remontował. Inwestor sprawę olał, a nawet próbował wykiwać urząd. Sąd ostatecznie zadecydował, że zamek wraca do poprzedniego właściciela, czyli gminy. I jest to ponoć pierwszy  tego typu, precedensowy wyrok. Pierwszy, choć podobnych sytuacji było setki, a może i tysiące w ostatnich dwu dekadach.

fot. Wikipedia

A przypadek drugi, sprzed kilku tygodni. Spółka Real Estate Menagement (zapamiętajcie tę nazwę i straszcie nią swoje dzieci, zamiast bogu ducha winnym wilkiem!) kupiła w Konstancinie piękną i obszerną modernistyczną willę Julisin zaprojektowaną w latach 30-ych XX wieku przez słynnego architekta Czesława Przybylskiego. Miała zgodę wyłącznie na modernizację, a bezczelnie obiekt zburzyła. Dziś ma nakaz ODBUDOWY willi w jej poprzednim kształcie, a niezależnie od tego sprawa została skierowana do sądu i odpowiedzialnym za tę hańbiącą akcję grozi nawet więzienie. Nawiasem mówiąc architekta, który działał w imieniu firmy i publicznie bronił wyburzenia należałoby wyrzucić z zawodu!!!Willa w czasach świetności. fot. Wikipedia

Duże brawa dla różnych władz, które w obu sprawach podjęły słuszne działania i decyzje. Oby jak najczęściej. I trzeba pilnować, by i w Głogówku i w Konstancinie do końca wyegzekwować prawo! Naśladowcy mile widziani. Dobierzmy się wreszcie do tyłków tym  wszystkim pseudo-deweloperom – kombinatorom – oszustom – wandalom!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Dobrze byłoby, żeby coś z tym zamkiem w Głogówku zrobić – to jedyne (poza Cieplicami) miejsce, które odwiedził Beethoven 🙂
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_G%C5%82og%C3%B3wku

  2. Jedyne w Polsce, ma się rozumieć.

  3. Dziękuję Dorotko za sąsiedzkie odwiedziny. Ot, pojawi się człowiek z innej branży i od razu świeży oddech i nowe spojrzenie na sprawę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Pozdrawiam” także barbarzyńców z Warsiaffki i Poznania. Nachapawszy się kasy ze źródeł „znanych i nieznanych” wykupili zabytkowe obiekty na dolnym śląsku, od ziemi lubuskiej począwszy. Teraz sypią się zabytki kolejno, a kredyty wzięte i przeznaczone na biemdablju czy inne miłe rzeczy. Pozdrawiam także „inwestorów” zamku/pałacu w Żarach. Skandal co ci „inwestorzy” wyczyniają przy „zwisie” władz-niestety.

  6. Trzymam kciuki za Głogówek — odwiedziłem go w ubiegłym roku i rzeczywiście, z zamkiem kiepsko było… A szkoda, bo można zrobić dużo. I są przykłady, jak zrobić, wcale nie tak daleko…

  7. „Dobierzmy się wreszcie do tyłków”

    Tak jest – tylko taki język jest rozumiany przez gangsterów z „Konstancin Real Estate…” – ciekawe też co z architektem Anatolem Kuczyńskim. Jego wypowiedz na temat stanu willi „kompletny gnój” zasluguje na wykluczenie z zawodu. Ta willa stojąc pusta przez 50 lat bylaby do uratowania. Opisuje ją zmarly Prof. Tadeusz Jaroszewski w książce „Od klasycyzmu do nowoczesności” sugerując że willa ze względu na zastosowane materialy (klinkier) przetrwa dlugo. Niestety nie przetrwala bo wpadla w lapy „Konstancin Real Estate…” a wyrok na nią wydal niejaki Anatol Kuczyński (architekt !)

  8. Przyznam szczerze, że historia drugiej „jaskółki” (willi Julisin) to dla mnie raczej dowód na totalny a przy tym haniebny upadek polityki ochrony zabytków w Polsce. Tyle tylko, że ta „totalność i haniebność” nie dotyczy tylko traktowania zabytków, ale także traktowania „traktowania zabytków”.
    Pisze Pan:
    „Duże brawa dla (…) władz, które (…) podjęły słuszne działania i decyzje. Oby jak najczęściej. I trzeba pilnować, by (…) w Konstancinie do końca wyegzekwować prawo! Naśladowcy mile widziani.”
    Należało raczej napisać:
    „Właściwe władze nie podjęły żadnych działań i decyzji (mimo posiadania odpowiednich kompetencji i ciążących na nich ustawowych obowiązków) dla ratowania zabytkowej willi. Oby nigdy więcej takiej bierności!”
    A propos „wyegzekwowania prawa”: w opisywanym przypadku prawo przestało działać dużo wcześniej (odrębny temat – dlaczego?). Wyegzekwować nic się już nie da – zabytek przestał istnieć!”
    Nakaz odbudowy zabytku tj. całkowicie zniszczonej (zburzonej) zabytkowej willi to przecież pojęciowy oksymoron! Ponadto: klasyczna „konserwatorska” musztarda po obiedzie.
    A naśladowcy (wszystkich w tę sprawę zamieszanych) chyba jednak NIEMILE widziani!

  9. Panie Redaktorze, przez chwile było rzeczywiście dobrze. A tak sprawa zamku wygląda dzisiaj – http://www.radio.opole.pl/2012/marzec/wiadomosci/co-dalej-z-zamkiemm-w-glogowku.html

  10. Rzeczywiście, to bulwersujące. Właściwie takiego cwaniaka należałoby pokazywać w mediach i podpisywać z imienia i nazwiska – może takie publiczne napiętnowanie coś by zmieniło. Choć czy ja wiem? Wydaje się, że dobrego samopoczucia cwaniaka nic nie jest w stanie ruszyć. Będę wdzięczny za kolejne inforamacje – oby lepsze.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php