Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej

9.03.2012
piątek

Dziwadełek ciąg dalszy.

9 marca 2012, piątek,

Dzięki aktywności Szanownych Bywalców, dziś kolejna garść fotek z cyklu „dziwna (szpetna, śmieszna) Polska cała”. Zacznijmy od pewnego detalu architektonicznego, bo przecież nie od dziś wiemy, że diabeł tkwi w szczegółach.

Pan Longin Wegner, który nadesłał to (i następne) zdjęcie pisze o „kolumnie porządku >węgrowieckiego<„. Uwagę Państwa pragnę zwrócić na trzy elementy. Po pierwsze, na nasz istotny wkład w tworzenie nowych stylów architektonicznych. Może opatentować, zanim skopiuje taka Zaha Hadid? Po drugie, na potwierdzenie tezy, że zaradność jest przyrodzoną cechą rodaków. Niekonwencjonalna myśl i problem deszczówki mamy z głowy. Po trzecie zaś, na osobliwe usytuowanie kolumny. Nie tylko rzuca się w oczy, ale ciemną nocą może także między oczy mocno walnąć.

I znowu: Polak potrafi. Dekor w swojskim, rustykalnym stylu. Można by pomyśleć: awangardowa instalacja wziętego artysty. Mleko, czyli symbol niemowlęctwa, związku z matką i skrzynka na listy – symbol pamięci czy oddalenia. A przecież jeszcze ten różowy kolor, pełen znaczeń. Jakież rozważania snuć można…

I kolejny piękny przykład naszej zaradności: wiejskie ASO. Po co inwestować w hydrauliczne podnośniki? Wystarczy jeden drąg, jedna opona i dwa drewniane kloce. A jaka atrakcja dla turystów z zagranicy, jako że  rzecz dzieje się na Mazurach. To nie oni, a my przetrwamy, gdy wiatr słoneczny zwieje wszystkie elektryczne sieci, hakerzy rozbiją Internet i skończą się światowe zapady ropy (założę się, że właściciel tej lokalnej stacji pojazdów znalazłby sposób, by Maluch jeździł na słomę). Tym razem podpatrzona przez p. Kamilę Storz.

I znowu p. Kamila i jakże typowy dla polskiej wsi widok. Widok, dodajmy, wzruszający. Oto elegancka, „wypasiona” willa, stosowna na nowe czasy przynależności do Unii Europejskiej. Ale przecież polscy rolnicy nie zapominają o przeszłości, o kulturowej spuściźnie, o tradycji, która jest źródłem siły. Stary dom musi przetrwać, uroczo przyklejony do nowego, na nim wsparty. „Sztafeta pokoleń”, która zdeprawowanym turystom z wielkich miast i z Zachodu powinna dać do myślenia.

cdn (mam nadzieję)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Kolumna jest niezwykle odważnie szpetna i ordynarna. To jest rekord! Coś jak napad z bronią w ręku. Radykalność z premedytacją.
    Natomiast skrzynka pocztowa w kance – dla mnie ok. Imho nie przekracza tej trudno uchwytnej granicy, za którą DIY na własnym podwórku robi się inwazyjne i szpeci przestrzeń publiczną. Takie rzeczy są dla mnie poza dyskusją „ładne – brzydkie”.

  2. Kolumna jest stąd: http://www.pietrak.pl/strona/Wagrowiec/index.html
    Niestety dla tej perełki architektonicznej zabrakło miejsca w galerii na stronie – cóż za karygodne niedopatrzenie!

  3. kolumna – brak słów!…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Noooo, ostatnie zdjęcie powalająco odkrywcze. Widać że pani Ałtorka (błąd zamierzony) pierwszy raz w życiu chyba opuściła Warszafkę lub Krakówek. Na wsiach które znam, w przeciętnie 20% posesji stoi chałupa a przy niej willa (a nie odwrotnie) i jest to najnormalniejsza rzecz pod słońcem.

  6. Na balkonie brakuje tylko mazurskiej Scarlett która czeka na przyjazd swojego boy´a – maluchem na slomę wlaśnie !

    PS.
    Bogu dzięki nie trzeba już dodawać 9+3 itp. żeby opublikować wpis !

  7. To dobra wiadomość, bo osobiście prosiłem administratora, by to dodawanie usunął, ale pewności nie miałem.

  8. Do Ałtora „?”:
    Nie znam autorki ostatniego zdjęcia, ale po przeczytaniu Twojego komentarza, postanowiłam poszukać, jakiś informacji w internecie. Ałtor „?” także może to zrobić. I dowie się, że Autorka nie opuściła właśnie Warszafki i nie pierwszy raz w życiu ujrzała wieś polską. Wręcz przeciwnie! Ale przecież najłatwiej od razu skrytykować i obrazić.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php