Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej

6.06.2012
środa

Diabeł ubiera nam miasta.

6 czerwca 2012, środa,

Estetyka wielkich polskich miast dogorywała już od dawna. Euro 2012 zadało jej cios ostateczny. I jeśli nawet reanimacja, przeprowadzona już po Mistrzostwach przywróci pacjenta do życia (ale co to za życie?!), to psychika Polaków okaleczona zostanie silnie i na długo. Dlatego podoba mi się ten „fuck”. Ja się z nim identyfikuję.fot. MOS810/Wikimedia Commons Tak, wiem, wiem: piękne stadiony, dworce PKP jak nowe (przynajmniej niektóre), a do tego lotniska i nawet jedna ukończona (prawie) autostrada. Ja też się cieszę. Szczerze. Szczególnie z tych kolejowych stacji. To jest ten dobry policjant. Ale jest też i zły…

fot.Wistula/Wikimedia Commons

fot.MOS810/Wikimedia Commons

Na spotkaniu autorskim jakie miałem ostatnio w Poznaniu (CK Zamek), ktoś przytomnie spytał mnie, czy należy uważać za „wrzask w przestrzeni” coś, co 80 proc. społeczeństwa postrzega jako „blask”? Bo przecież, całkiem szczerze, nasz naród, w większości, nie ma nic przeciwko wielkim i gęsto ustawianym billboardom, wyłożonym kostką brukową połaciom ryneczków, pastelowo-majtkowym kolorom elewacji docieplanych wieżowców czy ściśniętym obok siebie, jak sardynki w puszcze, całuśnym pseudo-dworkom w okolicach podmiejskich. Albo postmodernistyczno-eklektycznym siedzibom handlowych galerii. Albo… Oj, mógłbym ciągnąć tę listę. Otóż naród nie tylko nic przeciwko nim nie ma. Powiem więcej: on to lubi, jemu to się podoba, on to traktuje jako wyraz nowoczesności, europejskości, cywilizacyjnej dojrzałości.

Czy więc wolno się czepiać, czy wypada głosić, że to 50, 60 czy może 95 proc. społeczeństwa nie ma racji, błądzi w estetycznej ciemności, a nawet zapada się w jej jądro? Czy mamy moralne prawo ogłaszać, że mają rację tylko nieliczni czytelnicy mojej ksiązki i niżej podpisany? Te wątpliwości opadły mnie tym większe, im bliżej do Euro. Bo oto władze UEFA pospołu z usłużnymi do granic dobrego smaku władzami poszczególnych miast zafundowały nam dodatkową orgię plakatów, bannerów, transparentów i bóg wie czego jeszcze. Już całkiem dokładnie oblepione miasta, oblepiły jeszcze bardziej. Autobusy, mosty, wieżowce, płoty, przystanki, no dosłownie zewsząd wychylają się ku nam butelki z napojami sponsora i inne dobra średnio luksusowe. Wiadomo, po kilku tygodniach to wszystko zniknie i zostaniemy z naszym starym upstrzeniem. Ale w mózgach rodaków pozostanie czytelny przekaz, że wielkie święto polega na wielkich i wszechobecnych reklamach, że jeśli zawitała do nas prawdziwa Europa, to z czym? No z czym? Z milionami dodatkowych reklam. Że ci, którym to przeszkadza, są chyba niespełna rozumu, bo przecież   tak właśnie, pstrokato powinien wyglądać nowoczesny świat. Utwierdza się nasz naród w przekonaniu, iż taka  oprawa EURO, to jak Pan Bóg złapany za nogi. A to przecież sam diabeł złapany za…. (no, niech będzie, że za  kopyto).

P.S. Przepraszam, że długo nie pisałem. Wojażowałem. Spotykałem się z niepoprawnymi optymistami w Zielonej Górze i w Poznaniu. Ponarzekaliśmy sobie, podumaliśmy, co by tu zmienić. Miło było….

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. To może drobiazg, element tylko wyglądu kraju ale może by tak pomyśleć o podatku od tzw. wizualnej reklamy?
    Z powazaniem W.

  2. Myślę, że zainteresowani natychmiast by coś wymyślili. A, że to nie reklama tylko informacja, nie reklama, a „kolorowa płachta zabezpieczająca itd. itp. Swoją drogą chętnie poznałbym wyniki wiarygodnych badań analizujących wpływ reklamy zewnętrznej na konsumenckie wybory. Czy w tym dzikim zalewie jeszcze w ogóle zwracamy na coś uwagę?

  3. akurat „f… Euro” to ogólnopolska akcja kiboli, więc byłbym ostrożny z przyłączaniem się. natomiast to, co zrobiono z pięknym wrocławskim Rynkiem, woła o pomstę…choć czemu tu się dziwić, skoro tak mieszka główny włodarz…

    http://d.polskatimes.pl/k/r/4/78/a4/4e36aada0f3a7_p.jpg

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. O akcji faktycznie nie wiedziałem, ale hasło (z innych pozycji) nadal budzi moją sympatię. Odsyłacz zainspirował mnie do myśli: jakby to fajnie było pokazać, jak mieszkają włodarze największych polskich miast. Nie ku jakimś niecnym demagogiczno-lewicowym celom, ale wyłącznie tym estetycznym: pokaż mi jak mieszkasz, a powiem ci, jak postrzegasz miasto, którym rządzisz.

  6. Warto zwrócić uwagę także na jeszcze jeden problem przejawiający się przy okazji wielkich imprez sportowych, trochę z innej beczki, ale jednak w pewien sposób powiązany z chaosem reklamowym i tym naszym spauperyzowanym podejściem do estetyki przestrzeni. Chodzi mi tu o bezkarne bezczeszczenie flagi narodowej. Nie dość, że wraz z nadejściem małyszomanii zapanowała jakaś głupia moda na bazgranie czarnym flamastrem nazw miejscowości na flagach, które zabierają ze sobą kibice, to jeszcze istną plagą są wszechobecne produkty flagopodobne z kiczowatymi nadrukami. Wszelka krytyka tego zjawiska od razu traktowana jest jak zamach na patriotyzm. No jeśli taki jest nasz patriotyzm to jest niewesoło. No bo inną kwestią jest swoista zabawa barwami narodowymi, czasami nawet prowokująca tak popularna w Wielkiej Brytanii czy USA, a inną szmacenie właściwej flagi narodowej wedle jakiegoś tam widzimisię, czego już tak łatwo się w tych rozwiniętych pod względem obywatelskim krajach tak łatwo nie uświadczy.

  7. W pełni się z Panem zgadzam! Pan świetnie tłumaczy, skąd te nasze zamiłowanie do chaosu i dbania tylko o swoje wnętrze. Ta książka powinna być obowiązkowa we wszystkich szkołach, może coś by zmieniła w postrzeganiu naszej wspólnej przestrzeni 🙂

  8. W Sao Paulo 5 lat temu wprowadzono całkowity zakaz reklam. Dopiero po tym jak reklamy zniknęły mieszkańcy spostrzegli, że miasto jest piękniejsze i żyje im się w nim lepiej. Teraz 70% społeczeństwa jest za tym aby tego zakazu nie zmieniać.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php