Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej Wrzask w przestrzeni - Piotr Sarzyński o pięknie i brzydocie przestrzeni publicznej

10.04.2012
wtorek

O Rany!!! Ekrany!!!

10 kwietnia 2012, wtorek,

Niedawno Gazeta Stołeczna rozpoczęła ostrą batalię skierowaną przeciwko mnożącym się w Warszawie ekranom akustycznym.Kanion w Warszawie.    fot. Paranoix83/ Wikimedia Commons

Cel szlachetny, bo ulice coraz bardziej zamieniają się w kaniony, całkowicie niszcząc coś, co nazwać można miejską perspektywą.  Przedsięwzięciu nie wróżę jednak najmniejszego nawet sukcesu. I to z kilku powodów. Czytaj całość »

6.04.2012
piątek

Miejskie wojny. Część II: Sojusznicy

6 kwietnia 2012, piątek,

Jak sobie radzić z reklamowym bandytyzmem w naszych miastach? Jak się pozbyć tej stonki, tej szarańczy, te epidemii?  Oto kilka sposobów.
1. Zatrudnić Gilberto Kassaba. Kassab to burmistrz Sao Paulo. Pięć lat temu, po wygranych wyborach postanowił dokonać czegoś, czego nie udało się jeszcze nikomu i nigdzie na świecie: całkowicie zlikwidować reklamy w mieście. Te duże i te małe. Na autobusach i na elewacjach budynków, na dachach i na płotach. I co się okazało? Czytaj całość »

5.04.2012
czwartek

Miejskie wojny. Część I: Wróg.

5 kwietnia 2012, czwartek,

 

Wszystko wskazuje na to, że konflikt pod hasłem „Reklamy w mieście” wkroczył w nowy, jeszcze bardziej konfrontacyjny etap. Nowe przepisy o zakazie zasłaniania okien w budynkach mieszkalnych niewiele zmieniły. Po pierwsze, zawsze są jeszcze budynki niemieszkalne, których właścicieli można skusić dużymi pieniędzmi. Po drugie, masowo wykorzystuje się zapis dopuszczający zawieszenie reklam w przypadku prowadzonych remontów elewacji, balkonów czy wymiany okien. I takie fikcyjne remonty trwają latami, a zarządcy wspólnot mieszkaniowych wraz z reklamodawcami w nos śmieją się ustawodawcy. Czytaj całość »

29.03.2012
czwartek

Rzeczy najbrzydsze – odcinek III

29 marca 2012, czwartek,

Czas na koszmarów w przestrzeni ciąg dalszy. Te zamieszczone w poprzedniej mojej notce „wyprodukowała” przede wszystkim III RP (no może z wyjątkiem budek z warzywami – choć dawniej było ich stosunkowo niewiele i na ogół zapędzonych na bazary). Dziś zaś będzie o reliktach przeszłości – kukułczych jajach architektury PRL-u, z którymi nie potrafiliśmy poradzić sobie po dzień dzisiejszy. Czytaj całość »

28.03.2012
środa

Rzeczy najbrzydsze – odcinek II

28 marca 2012, środa,

 

W swojej książce „Wrzask w przestrzeni” jeden z rozdziałów poświęciłem piętnastu – subiektywnie odczuwanym – najbrzydszym elementom polskiej przestrzeni publicznej. Ta lista wywołała wiele dyskusji, a częstą uwagą, jaką słyszałem było: czy to aby wszystko, co szpetne? Nie, nie wszystko. Postanowiłem uzupełnić tamtą listę o nowe elementy. Nie wiem, czy obiektywnie najbrzydsze. Powiem tak: te, które najbardziej mnie osobiście irytują. Dziś pierwsza część suplementu, a kolejne – co kilka dni. Czytaj całość »

25.03.2012
niedziela

Pani Gronkiewicz-Waltz do sztambucha.

25 marca 2012, niedziela,

Od dawna, praktycznie od momentu inauguracji, miałem osobisty problem emocjonalno-intelektualny z parkiem fontann zbudowanym w Warszawie pod skarpą Nowego Miasta.

fot. Wistula/Wikimedia Commons

Oczywiście intrygowały mnie tłumy tam ciągnące, podobnie jak i połączenie ludycznego charakteru oferowanej tam rozrywki (tryskające fontanny + pokazy laserowy fików-mików) z pewną estetyczną elegancją architektonicznych rozwiązań przestrzeni. Pomimo powszechnych zachwytów nad tym miejscem (przerywanych niekiedy narzekaniami na koszt przedsięwzięcia) jakoś nie mogłem pojąć, dlaczego ja się nie zachwycam, dlaczego nie wędruję w tłumie, by wpatrywać się w sterowane komputerem strumienie wody i przestrzenne, wielokolorowe obrazy. Aż wreszcie pojąłem.

Czytaj całość »

23.03.2012
piątek

Osiołkowi w żłoby dano…

23 marca 2012, piątek,

Ten osiołek, to ja. A w dwóch żłobach dwie ciekawe imprezy – tego samego dnia (czyli dziś), w tym samym mieście (czyli Warszawie). Pierwsza, to zorganizowana przez Urząd Patentowy V Międzynarodowa Konferencja Innowacyjności i Kretywności Kobiet. A druga – konferencja zorganizowana przez Stowarzyszenie Architektów Krajobrazu, której tematem wiodącym był „Park w mieście”. Musiałem dokonać trudnego wyboru.

Czytaj całość »

20.03.2012
wtorek

Przestrzeń przymilna acz nie szalona.

20 marca 2012, wtorek,

Konkurów architektonicznych jest w Polsce kilka. Urbanistyczny – bodaj ten jeden. Do tego świetnie sformatowany, nagradzający bowiem nie według jakichś specjalistycznych pomysłów, ale po prostu „najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną”. Organizuje go Towarzystwo Urbanistów Polskich , a ja trzymam w ręku folder podsumowujący jego piątą edycję za rok 2011. Wprawdzie nagrody rozdano już kilka miesięcy temu, ale bez specjalnego medialnego nagłośnienia. To wydawnictwo to dobra więc okazja, by na chwilę pochylić się nad tą inicjatywą.

Na początek zdjęcie Rynku Starego Miasta w Bolesławcu, który zwyciężył w kategorii „Zrewitalizowana Przestrzeń Publiczna”:

fot. Wikimedia Commons

Czytaj całość »

18.03.2012
niedziela

Problem murów

18 marca 2012, niedziela,


Do graffiti mam stosunek, jak neurotyczny kochanek: kocham i nienawidzę. Zacznijmy od tego drugiego uczucia.  Słynnego wandala podpisującego się „krac” (a może to już cała formacja palantów?) wysłałbym na dziesięć lat ciężkich robót na Kołymę, bez możliwości skrócenia kary. Podobnie, jak wszystkich tych grafficiarzy-wandali bazgrzących nieudolne tagi po ścianach świeżo odremontowanych domów. Prymitywnych kiboli, którzy dorwali się do sprayu, jak małpa do brzytwy i tną nią miejską przestrzeń takimi oto napisami:

Czytaj całość »

css.php